Home Wszystkie aktualności Aktualności ROD "OAZA" W OLSZTYNIE PISZE SPROSTOWANIE DO NEWSWEEK'A

ROD "OAZA" W OLSZTYNIE PISZE SPROSTOWANIE DO NEWSWEEK'A

Email Drukuj PDF

Zarząd Rodzinnego Ogrodu Działkowego "Oaza" w Olsztynie skierował pismo do redakcji tygodnika Newsweek dotyczące sprostowania do artykułu pt. Ogródkowa Samowola"

poniżej prezentujemy treść sprostowania

 

Olsztyn, dnia 06.05.2012 r.

Polski Związek Działkowców
Rodzinny Ogród Działkowy
"OAZA" w Olsztynie
ul. Przepiórcza 6

NEWSWEEK POLSKA
ul. Domaniewska 52
02-672 Warszawa

Sprawa:sprostowanie do artykułu Małgorzaty Święchowicz pt. „ Ogródkowa Samowola” z dnia 15-22.04.2012

Od dłuższego czasu w prasie i telewizji prowadzona jest oszczerca kampania przeciwko działkowiczom uprawiającym działki w Rodzinnych Ogrodach Działkowych zrzeszonych w strukturach Polskiego Związku Działkowców.

Materiały do wypowiedzi w TV i artykułów prasowych w większości nie pochodzą z wiarygodnych źródeł, to jest działkowiczów i członków ich rodzin, działaczy Rodzinnych Ogrodów Działkowych oraz przedstawicieli Polskiego Związku Działkowców. 

Redaktorzy nie zadają sobie trudu i nie docierają do osób, którzy przedstawiliby prawidłowe oblicze ogrodów, tylko czerpią sensacyjne informacje od osób sfrustrowanych, często wyrzuconych ze struktur PZD za nie przestrzeganie regulaminów i obowiązujących przepisów lub  zasad współżycia w ramach społeczności działkowej. 

Prawdziwi działkowicze wnoszą wiele trudu, pracy i pieniędzy w zagospodarowanie wielu nieużytków gruntów miejskich i podmiejskich, na których powstawały ogrody działkowe. To oni przez  15 – 30 lat ciężko harowali na swoich skrawkach ziemi, nawożąc glebę humusem, czarnoziemem, kompostem   i obornikiem oraz dokonując wielu nasadzeń drzew, krzewów i kwiatów oraz siejąc warzywa tworzyli oazy zieleni w miastach, miasteczkach i wsiach. 

Działkowicze z własnych pieniędzy poprzez  składki i przedpłaty opłat inwestycyjnych tworzyli infrastrukturę ogrodową: alejki, drogi przejazdowe, wodociągi, kanalizację i elektryczność oraz ogrodzenie ogrodów. Każdy z osobna działkowicz ciężko pracował na swojej działce i starał się, aby była pięknie zagospodarowana i mieć z niej dorodne plony, które wzbogacały jadłospis rodziny działkowicza.

Na terenie ogrodów działkowych przez wiele lat w okresie letnim organizowane są wczasy dla emerytów i rencistów, prowadzone są świetlice dla młodzieży a nawet przedszkola. To ogrody działkowe są dużymi kompleksami zieleni miejskiej, ograniczenia hałasu, kurzu i wzbogaceniu w tlen bez angażowania pieniędzy samorządowych.

Uprawianie działki to jest hobby 4–5  milionów działkowiczów i członków ich rodzin, dzięki nim wiele firm usługowych i handlowych na zbyt na swoje produkty, usługi, nasiona    i  chemikalia dając zatrudnienie w kraju dla około 60 – 100 tys. osób a skarb państwa z tego tytułu ma podatki.

Większość działkowiczów - około 70 % to ludzie w podeszłym wieku, często stracili zdrowie pracując na działce, nie wyobrażają sobie życia, gdyby odebrano im działki lub obłożono ich wysokimi opłatami i musieliby zrezygnować z działek. Praca na działce to jest ich miłość, hobby i możliwość długiej aktywności życiowej, przyjaźni z sąsiadami oraz spędzanie czasu wolnego całych wielopokoleniowych rodzin.

To jest inicjatywa bardzo pożyteczna społecznie i nie powinna być napiętnowana. Ogrody działkowe w wielu krajach Europy istnieją o ponad 100 lat i działalność ta jest ciągle rozwijana.

A nie sięgać zagospodarowane działki ogrodowe, żądając ich zwrotu lub obłożenia podatkami. Nie można patrzeć tylko przez zazdrość i negatywne nastawienie do działkowiczów i ogrodów działkowych, jakoby oni marnowali wielki areał terenu w miastach i przez nich miasta nie mogą się rozwijać. Miasta mają dość areału zaniedbanego do zagospodarowania.

Na terenie wielu gmin i województw leży kilkaset tysięcy hektarów zachwaszczonych i zaniedbanych pół i łąk oraz tysiące siedlisk miejskich zniszczonych, zachwaszczonych i zaśmieconych nie przynoszących chwały i pożytku, ten areał należący do skarbu państwa, gmin  i osób prywatnych trzeba zagospodarować w pierwszej kolejności.

W ogrodach działkowych nie ma żadnej samowoli w postępowaniu związanym z nabyciem działki lub przejęciem działki zagospodarowanej przez następców z własnej rodziny lub osób obcych. Wszystkich obowiązują przepisy zawarte w ustawie o ogrodach działkowych, Statucie PZD i Regulaminie Rodzinnych Ogrodów Działkowych. To w oparciu o te przepisy Zarząd ROD po rozpatrzeniu złożonych dokumentów i po spełnieniu wymogów, przyjmuje nowych  kandydatów przekazuje im działkę do użytkowania.

Działkowicz wnosi wpisowe i opłatę inwestycyjną na rzecz ogrodu oraz wysyłany jest  na kurs dla kandydatów na działkowiczów, aby poznał obowiązujące przepisy: działkowe, lokalne, budowlane, geodezyjne i ochrony środowiska oraz zapoznał się z zasadami użytkowania działek i współżycia w ROD.

Jeśli przedmiotem przekazania jest działka nowa lub niezagospodarowana to kandydat nie ponosi dodatkowych opłat, ale tych działek jest niewiele w zasobach PZD.

W przypadku przejęcia działki zagospodarowanej od poprzedniego działkowicza, przed otrzymaniem decyzji o przydziale działki do użytkowania, dana osoba  musi się z nim rozliczyć finansowo za zagospodarowanie działki: to jest: nasadzenia drzew, krzewów i roślin, za infrastrukturę (woda, prąd i kanalizacja oraz domek – altanka, sadzawka, oczko wodne, tunel foliowy lub za małą szklarnię itp. Nie ponosi opłat za przejętą działkę i innych opłat legalizacyjnych, otrzymuje działkę do bezpłatnego użytkowania  (nie jest to obrót majątkowy, a zatem nie ma umów notarialnych i opłat za  księgi wieczyste).

Grunty działkowe są w większości własnością poszczególnych samorządów oraz są oddane do wieczystego użytkowania dla PZD, a następnie poprzez Rodzinne Ogrody Działkowe przekazywane w oparciu o podjętą Uchwałę Zarządu ROD i wystawioną decyzję przydziału działki do użytkowania dla poszczególnych działkowiczów.

Pan Roman M. z  Olsztyna przejmując działkę po poprzednim działkowiczu i w oparciu o złożone dokumenty do Zarządu ROD doskonale wiedział, że przejmuje zagospodarowana działkę wraz z altanką – domkiem działkowym o wymiarach znacznie przekraczającej dopuszczalne wymiary tj. ponad 35 m2 powierzchni po obmiarze.  Przejął na siebie kłopotliwe rozwiązanie, ponieważ  grozi to postępowaniem administracyjnym, aż do rozbiórki obiektu włącznie. Ponadto wiedział, że na działkach nie wolno zamieszkiwać całorocznie, bo jest to ciężkie naruszenie obowiązków działkowicza i może prowadzić do odebrania działki i pozbawienia członkowstwa PZD.

Dlatego w przeszłości przeciwko jemu prowadzone było postępowanie sądowe o odebranie działki i pozbawienie członkowstwa PZD. Bez zgody Zarządu ROD „OAZA” poprzez zręczne załatwienie lub przedłożenie nielegalnych zaświadczeń, doprowadził do altanki gaz, wodę miejską, Internet i telefon (nie występował pisemnie do Zarządu ROD o zgodę na te przyłącza, ani nie informował o podejmowaniu działań i opracowywaniu dokumentacji na te przyłącza)..

Jak każdy działkowicz miał prawo podłączenia do wodociągu, prądu i kanalizacji ogrodowej a na działce może zamieszkiwać tylko w okresie kilku miesięcy letnich.

Pan Roman M. sam jest winien całemu zamieszaniu wobec utraty członkowstwa PZD i innych,  kłopotów osobistych,  ponieważ wielokrotnie złamał prawo działkowca tj.:

  • całorocznie zamieszkuje na terenie ogrodów ROD,
  • posiada domek o znacznie przekroczonej powierzchni zabudowy, który nie jest altanką a typowym domem mieszkalnym,
  • działa szkodliwie na rzecz swojego ROD, szkaluje na łamach prasy działaczy PZD,
  • organizuje nielegalne organizacje - negatywnie nastawione do własnego ROD i PZD,
  • ciągle bez zgody Zarządu ROD wypowiada się negatywnie i podaje nieprawdziwe informacje o ROD OAZA - wywołując zamieszanie wobec ogrodów działkowych w wielu artykułach i komentarzach w mediach
  • to jego rozgłos i działania wpłynęły  na dalsze kłopoty o nadmetrażu domku i prowadzone postępowanie wobec niego Nadzoru Budowlanego.       

Wcale się nie można dziwić, że nie może patrzeć na działkowiczów i własny ROD OAZA.

Ogrody działkowe w ostatnim okresie przechodzą metamorfozę w zagospodarowaniu i wielu działkowiczów zmniejsza typowe uprawy i wprowadza elementy roślin ozdobnych, skalników, zakłada oczka wodne i tworzy piękne trawniki i żywopłoty ale nadal są to działki ogrodowe.

Przez mało skuteczne działania działaczy ROD w wielu ogrodach, działkowicze pobudowali ponadnormatywne domki – altanki , będące celem postępowania służb Nadzoru Budowlanego.           

Na siłę ludzie chcą zamieszkiwać całorocznie na działkach, natomiast sądy i urzędy gmin nadają im prawo zamieszkania i meldunku (tak było w przypadku Pana Romana M.), chociaż jest to niezgodne z prawem meldunkowym i budowlanym, ze Statutem PZD, ci ludzie nie posiadali nigdy żadnego tytułu prawnego oraz Zarządy ROD nie udzielały nigdy zgody.

 


Działalności prowadzona przez Pana Romana M. w ramach SIDOD nie jest poważnie traktowana przez działkowiczów z ROD OAZA w Olsztynie, nie ma tam zbyt wielu zwolenników, ponieważ w/w wykorzystuje swoje niepowodzenia do oczerniania działalności działkowców.

 

Pan Roman myśli swoje rozgłasza przy każdej okazji, szkalując swoje środowisko działkowców, Zarządów ROD oraz Polski Związek Działkowców a media szukając taniej sensacji zwracają się do niego o takie wypowiedzi.

Większość działkowiczów potępia jego postępowanie i negatywnie ocenia jego działalność.

                                                                                                             Za Zarząd ROD
                                                                                                            Prezes Zarządu
                                                                                                            Wiesław Sobierajski

 
Reklama

Witamy w naszym serwisie internetowym! Okręgowy Zarząd Warmińsko-Mazurski Polskiego Związku Działkowców w Olsztynie obejmuje swoim zasięgiem:

  • 176 Rodzinnych Ogrodów Działkowych,
  • 37.948 działek,
  • 1.330,3003 ha - powierzchnia użytkowana Rodzinnych Ogrodów Działkowych.

Stan na dzień 31. grudnia 2011 roku